Cześć, zgarnij zniżkę -10% na wszystkie produkty z kodem: LATO! 

Wywiad z Moniką Górską z manufaktury Moja Farma Urody 0
Wywiad z Moniką Górską z manufaktury Moja Farma Urody

Dominika: Opowiedz nam trochę o Mojej Farmie Urody, jaka jej jej misja, jak to się stało że powstała ? 

Monika: Moja Farma Urody jest wyjątkowym miejscem, to rodzinna i kobieca manufaktura, w której tworzymy ziołową i ekologiczną żywność dla kobiet. Każdy nasz produkt to bardzo przemyślana receptura zielarska, której celem jest pozytywnie wpłynąć na kobiecą urodę, zdrowie i samopoczucie. Ziołolecznictwo kobiet jest naszą wielka pasją i podstawą tworzenia receptur.

Moją Farmę Urody tworzą trzy kobiety, moja mama Ewa, moja siostra Marta i ja Monika. Nasza Manufaktura jest wyjątkowa dlatego że łączymy ją z naszą ekologiczna farmą, gdzie sadzimy i zbieramy zioła, warzywa, owoce które służą do powstania produktów. Współpracujemy również z sąsiednimi lokalnymi gospodarstwami ekologicznymi, których pszczółki tworzą dla nas np. Miód.
Powstanie Mojej Farmy Urody to było przeznaczenie. Jeszcze 5 lat temu kiedy mieszkałam w Kalifornii i ktoś powiedziałby mi że wrócę do Polski i będę pracowała z moją mamą i siostrą nie uwierzyłabym w to...ale nastąpiło tak wiele zbiegów okoliczności, że oto jesteśmy.. Trzy kobiety tworzące wspaniałe produkty dla innych kobiet! I wszystkie jesteśmy tutaj razem bardzo szczęśliwe.

 

D: A że zbiegów okoliczności podobno nie ma, to po prostu tak miało być :) Zostając w temacie manufaktury  - jak to jest prowadzić własny biznes? Pracowałaś kiedyś na etacie, czy od zawsze wiedziałaś, że chcesz tworzyć kosmetyki, suplementy? Jak godzisz pracę z życiem rodzinnym?

M: Prowadzenie własnego biznesu jest bardzo wymagające, trzeba być fantastycznie zorganizowanym, bardzo dobrze zarządzać swoja energią i uwagą. Tak, pracowałam na etacie w firmach biotechnologicznych, ponieważ z wykształcenia jestem biotechnologiem i dietetykiem, ale ja myślę że jeżeli jesteś profesjonalistą i masz odpowiedzialną pracę to zawsze jest to wymagające.
Ja głęboko  wierzę w to że jeżeli spędzamy połowę swojego życia w pracy, to lepiej aby ta praca była dla nas źródłem radości.
Od zawsze chciałam zajmować się nauką i to mi się udało. Skończyłam świetne uniwersytety, badałam bardzo ciekawe zagadnienia i już czynimy poważne kroki aby rozpocząć badania z zakresie nauk rolniczych nad nowymi biomateriałami. 

 

D: Brzmi to fantastycznie! Trzymamy kciuki za te badania w takim razie :) A co jest dla Ciebie najbardziej istotne przy tworzeniu nowych produktów?

M: Najważniejsza jest kobieta, przy każdej recepturze mamy na uwadze kobiece potrzeby, kobiece organizmy, zmiany cykli, kobiecy wiek, to jak żyjemy. Jesteśmy kobietami i wiemy dokładnie czego potrzebujemy!

 

D: Super! Szczególnie, że teraz wiele kobiet odkrywa swoją kobiecość na nowo. Rozmawiamy o zdrowiu - czy to dlatego wybrałaś też szklane opakowania dla produktów w Mojej Farmie Urody? 

M: Tak, szkło jest bardzo „zdrowe", rozumiem przez to to, iż w styczności z kwasami czy zasadami nie reaguje z nimi i nie wydziela szkodliwych substancji. Szkło jest po prostu bardzo zdrowym materiałem do trzymania w nim żywności i kosmetyków.

 

D: Podzielam Twoje zdanie :) Manufaktura bardzo dynamicznie się rozwija - co chwilę obserwuję nowe produkty pojawiające się na stronie :) Kto Ci pomaga i wspiera Cię w Twoich poczynaniach?

M: Za proces powstawania produktów pod kątem receptur zielarskich odpowiadam Ja oraz Marta. Marta zarządza również całą Manufakturą pod względem produkcyjnym. Mama zarządza naszą farmą a Ja zajmuję się współpracą z firmami i całym know-how i w międzyczasie współpracuję z naukowcami, którzy robią u nas badania. 

 

D: Dużo się u Was dzieje :) Teraz już podpytam personalnie - masz jakichś ulubieńców wśród swoich produktów? :) Co się sprzedaje najlepiej/zbiera najlepsze recenzje? 

M: Wszystkie nasze produkty się bardzo dobrze sprzedają, ja osobiście muszę używać toników, to jest rzecz która wyleczyła mi cerę i pozostanę im wierna do końca, mimo octowego zapachu :) Bardzo lubię też maceraty ziołowe, a szczególnie macerat z lipy, bardzo wygładza moją cerę. 

 

D: Maceratów jeszcze nie używałam, natomiast też jestem fanką toników - są super! Wspominałam już, że cały czas pojawia się u Was coś nowego. Jakie masz plany rozwojowe na przyszłość/marzenia, jeśli chodzi o działanie manufaktury? Czy planujesz wprowadzić nowości? Jakie i kiedy (jeżeli oczywiście można uchylić rąbka tajemnicy ;))?

M: Tak, już za ok miesiąc będziemy miały całą kolekcją kasz, mąk i płatków z ziołami. 

 

D: Elegancko, będzie się można w Was zaopatrzyć kompleksowo :) Ostatnie pytanie będzie dotyczyło pielęgnacji - jakie rady dałabyś osobom, które chcą się przestawić na naturalną pielęgnację? Od czego zacząć? 

M: Aby kobiety zrozumiały że skóra też je, że to największy organ chłonny jaki mamy i to co na nią nakładamy może ona albo… wrzucić do kategorii ‘śmieci’ albo może wrzucić do kategorii ‘zdrowa żywność’. Dany pokarm, który na nią nakładamy albo może ją odżywić albo zanieczyścić. Dlatego zawsze zadajmy sobie pytanie, czy mogę zjeść mój kosmetyk? Jeżeli tak to spokojnie możemy go używać.
Drugą kwestią jest układ pokarmowy - tutaj zasada jest jedna, zdrowy układ pokarmowy = zdrowa cera. Jedzmy dużo błonnika, witamin, oczyszczajmy się regularnie sokami, przyjmujmy co jakiś czas węgiel aktywny.
Spożywajmy jak najmniej konserwowanej żywności, ponieważ konserwanty nie tylko działają konserwująco na np. batonik, ale po zjedzeniu konserwują również naszą florę jelitową. Spożywajmy dużo kiszonek, maślanek. 

 

D: Ja też sobie biorę Twoje rady do serca! Bardzo Ci dziękuję za wspaniałą rozmowę! :)

M: Również dziękuję :)

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl