Cześć, zgarnij zniżkę -10% na wszystkie produkty z kodem: LATO! 

Co Ci zaszkodzi, czyli 3 najgroźniejsze składniki w kosmetykach 0
Co Ci zaszkodzi, czyli 3 najgroźniejsze składniki w kosmetykach

Wielokrotnie wspominałyśmy Wam o tym, żeby zwracać uwagę na skład produktów, które kupujemy w sklepie. Musimy mieć zawsze pewność, że kosmetyk, który planujemy użyć, nie składa się ze sztucznych, chemicznych substancji, które mogą źle wpłynąć na kondycję naszej skóry czy włosów. Na pewno słyszałyście o tym, żeby nie kupować szamponów z oznaczeniem SLS czy SLES, czyli silnymi detergentami, dzięki którym szampon się pieni, ale które odpowiadają rozpuszczanie tłuszczów – a przez to mogą wywoływać podrażnienia, powodować przesuszanie włosów czy łupież. Jakich jeszcze składników powinniśmy unikać? Czytanie etykiet wymaga znajomości ich oznaczeń, dlatego dzisiaj kilka słów od nas na temat 3 (subiektywnie wybranych oczywiście) najgroźniejszych składników w kosmetykach.

 

  1.     Parafina (Paraffin Oil, Parrafinum Liquidum, Synthetic Wax, Paraffin, Isoparaffin)

Parafina to olej mineralny, który powstaje w procesie destylacji ropy naftowej – i chyba już ta informacja sprawi, że zmarszczycie brwi. Zgadza się, nie jest to związek, którego obecność ucieszy zwolenników pielęgnacji naturalnej (chociaż niektórzy chcieliby zaliczać ją do produktów organicznych, a więc bezpiecznych dla człowieka). Można ją znaleźć w licznych kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry przesuszonej, podrażnionej, atopowej czy wrażliwej, a także do kuracji przesuszających się i zniszczonych włosów. Zwraca się uwagę, że świetnie się sprawdza w produktach chroniących skórę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi jak silne słońce czy mróz. Jakie jest jej działanie? Cechą charakterystyczną parafiny jest to, że działa jedynie powierzchniowo, nie wchłania się w dalsze warstwy skóry – a nam zależy na tym, żeby składniki aktywne się wchłaniały i odżywiały skórę od wewnątrz, poprawiając w ten sposób jej kondycję. Parafina silnie natłuszcza i hamuje utratę wody z naskórka – nie działa regenerująco na skórę, ale tworzy warstwę okluzyjną. Dzięki niej woda z naskórka nie paruje, co sprawia, że skóra pozostaje miękka, ale jednocześnie zaburza procesy naturalnej wymiany gazowej, co sprzyja rozwojowi bakterii na skórze. Ten olej mineralny ma działanie komedogenne, co oznacza, że zapycha pory i powoduje powstawanie zaskórników. Parafina nie może być więc stosowana do skóry tłustej, ze skłonnościami do wyprysków i trądziku, gdyż przy nadmiernym wydzielaniu sebum może jedynie pogorszyć wygląd skóry.

Pozyskiwanie parafiny nie jest również zgodne z koncepcją zero waste, gdyż jest to proces zanieczyszczający środowisko. Pochodne parafiny i związków ropopochodnych trafiają do mórz i oceanów, zwiększając ich zanieczyszczenie i prowadząc do katastrof ekologicznych. Warto więc nie tylko interesować się działaniem produktów, ale także procesem ich powstawania, by mieć pewność, że jest to kosmetyk bezpieczny nie tylko dla naszej skóry czy włosów, ale także dla planety, o którą przecież chcemy i musimy dbać.  

 

  1.     Formaldehyd (Formalin, Methanal, Methyl aldehyde, Methylene oxide, Morbicidacid lub Oxymethylene)

Ten toksyczny związek chemiczny ma działanie bakterio- i grzybobójcze. Na szeroką skale wykorzystywany jest w przemyśle (m.in. meblarskim czy wytwórczym), ale stanowi również składnik zarówno smogu, jak i kosmetyków! Zapaliła Wam się w tym momencie w głowie czerwona lampka? To samo stało się w niektórych krajach, które oficjalnie zakazały stosowania formaldehydu jako szkodliwego dla naszej skóry. Uznano, że substancja toksycznie wpływa na stan naszych organów i układów (szczególnie oddechowego, ale także rozrodczego, odpornościowego czy nerwowego), a także wywołuje reakcje alergiczne. Zakwalifikowana została jako kancerogenna, czyli powodująca powstanie raka. Unikaj więc jej i jej pochodnych w kosmetykach jak ognia – może się pojawić w składach szamponów i żeli pod prysznic oraz innych produktów do włosów czy samoopalaczy.  

  1. Konserwanty

Jak sama nazwa wskazuje, konserwanty dodaje się do kosmetyków, by wydłużyć ich świeżość i trwałość. Są odpowiedzialne za to, by w produktach nie rozwijały się drobnoustroje – grzyby, bakterie i pleśń - i żebyśmy mogły się nimi cieszyć bez obaw przez dłuższy czas. Można więc uznać je za niezbędny składnik kosmetyków, ale niestety w wyższym stężeniu mają działanie niebezpieczne dla skóry. W zależności od przykładu konserwantu czy produktu, którego jest składnikiem (produkty spłukiwane lub pozostawione do wchłonięcia się), mogą one powodować reakcje alergiczne (np. Triclosan czy Methylisothiazolinone), wywoływać podrażnienia (np. Tetrasodium EDTA, Phenoxyethanol) czy zaburzać pracę hormonów (takie działanie mają np. parabeny kryjące się pod takimi nazwami jak: Methylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Benzylparaben).

Bardzo istotne jest to, że niektóre konserwanty zawarte są również w kosmetykach naturalnych, a na ich obecność zgodę wyrażają jednostki certyfikujące. Możecie je znaleźć jako: Potasium Sorbate, Sodium Benzoate czy Dehydroacetic Acid. Za konserwanty w eko-kosmetykach uważa się również witaminę E (Tocopherol Acetate), witaminę C (Ascorbic Acid) oraz olejki eteryczne, które, pozyskiwane z naturalnych źródeł, mają działanie przeciwdrobnoustrojowe. O ich szkodliwość nie musicie się na szczęście martwić 😊

Na koniec mała rada od nas: bez względu na to, czy kupujecie kosmetyk naturalny czy drogeryjny, zwracajcie uwagę na kilka pierwszych składników (ok. 5), ponieważ ilość kolejnych w danym produkcie jest znikoma 😉 Jest to szczególnie ważne, gdy szukacie konserwantów w danym produkcie i zastanawiacie się nad ich stężeniem. Konserwanty blokują działanie składników aktywnych, dlatego tym bardziej nie mogą znajdować się na początku listy składników.  

Gdy zgłębicie temat szkodliwych substancji w kosmetykach, szybko się przerazicie tym, jak dużo może ich być, ale na początek warto pamiętać o trzech wyżej wymienionych. Wybierajcie oleje i masła roślinne zamiast parafiny, wyrzućcie wszystko, co zawiera substancje pochodne formaldehydu i zwracajcie uwagę na stężenie konserwantów. Czytajcie składy i unikajcie tych groźnych składników, by mieć piękną i zdrową skórę! 😊

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl