Kategorie wpisów
Sprawdź od razu swoje ulubione tematy
Wywiad z Natalią Kamińską-Pietrzak, założycielką i szefową manufaktury Nowa Kosmetyka 0
Wywiad z Natalią Kamińską-Pietrzak, założycielką i szefową manufaktury Nowa Kosmetyka

Dominika: Cześć Natalia, bardzo Ci dziękuję że zgodziłaś się ze mną porozmawiać ;)

Natalia: To ja dziękuję za zaproszenie! Jest mi bardzo miło tym bardziej, że byliście
pierwszym sklepem, z którym podjęliśmy współpracę :)

 

D: Jesteśmy zaszczyceni! Od tego czasu niesamowicie się rozwinęliście. A jakie były
początki? Skąd pomysł na Nową Kosmetykę? Kiedy rozpoczęliście działalność?

N: Pomysł wziął się z pasji - jestem technologiem chemii i zwolennikiem rozmaitych
eksperymentów w kuchni, łazience i pracy, ale najwięcej mocy sprawczej dodała mi moja
potężna frustracja podczas robienia doktoratu ;) Bardzo ciężkim przejściem było dla mnie
opracowywanie wyników badań, na których wdrożeniu niespecjalnie komukolwiek zależało,
które nie miały szansy niczego zmienić, nikomu pomóc. Sama chciałam czegoś dokładnie
odwrotnego, więc naturalnie przyszła chęć podzielenia się kosmetykami, które robiłam dla
siebie i bliskich. Nie ukrywam, że przygotowywanie kosmetyków było podyktowane
problemami z cerą, ale z czasem coraz częściej pojawiało się: ,,Natalia, przynieś mi znów to
serum”. To dodawało skrzydeł, podobnie jak pierwsze zamówienia, fakt, że ludzie
rozpoznają nasze produkty na targach, ktoś wspomina i poleca. Fakt, prowadzenie
wszystkich dokumentów, cykanie zdjęć, przygotowywanie naszego laboratorium i ogarnianie
rzeczywistości przybrało w którymś momencie tak szybkie tempo, jakiego się nie
spodziewałam, ale na szczęście mam cudowną ekipę: najpierw dołączyła Agnieszka, a
później Patrycja. I tak oto dzielimy między siebie codzienne wysiłki i myślę sobie, że to
jeszcze nie jest ostatnie słowo ;)

 

D: A jak godzisz pracę z życiem rodzinnym?

N: Przy prowadzeniu własnej działalności na pewno trzeba zrezygnować z bycia idealną
panią domu :) Natomiast da się całkiem sprawnie wszystko ze sobą zgrać, tylko potrzeba
trochę logistyki i planowania. Ja najwięcej rzeczy firmowych ogarniam z samego rana -
wstaję o 4 i wtedy pakuję paczki, skupiam się na firmowych wyzwaniach. Dużą pomocą jest
też dla mnie mój mąż.

 


D: Ja się zatrzymałam na tym, że wstajesz o 4 :D Wow, jestem pod wrażeniem! Wydaje się,
że macie to bardzo dobrze rozplanowane! A masz jakichś ulubieńców wśród swoich
kosmetyków? Co się sprzedaje najlepiej?


N: Od samego początku jestem wierna serum do twarzy ‘Równowaga w płynie’. Moja skóra
bardzo lubi oleje, szczególnie olej z róży - jest on zgodny z profilem lipidowym mojej skóry i
świetnie się sprawdza. W serum mamy właśnie ten olej. Natomiast bestsellerem jest serum
do skóry głowy, tutaj liczby mówią same za siebie.

 


D: A jak to wygląda ze środkami czystości? Sama używam Waszych past i płynów i jestem
ich wierną fanką :) Zadziwiające jest jednak dla mnie to, że ludzie tak niechętnie patrzą na
naturalne środki czystości. A przejście na naturalną chemię domową wydaje się być
prostszą zmianą niż przejście na naturalne kosmetyki.


N: Ta zmiana dokonuje się na pewno wolniej. Ludzie często się boją, że naturalne środki
czegoś nie domyją, rezygnują też, kiedy dowiadują się, że środki są robione na mydle.
Niestety tutaj odzywa się to nasze przyzwyczajenie, że środek czystości ma wszystko
wypalić i wysterylizować, musi drapać po gardle i palić w dłonie.

 

D: Oj, tak, sama tak myślałam jeszcze jakieś dwa lata temu. Ale dobrze, że i tutaj widać
zmiany. Jak jesteśmy przy produktach, to nie wypada mi nie zapytać o nowości :) Planujecie
wprowadzić nowe perełki i jeżeli tak, to jakie i kiedy? :)


N: Tak, tak, planujemy, kilka się już bada, a kilka jeszcze dopracowujemy. Bada się nam
tonik łagodzący, taki niebieski :) To będzie zupełnie inny produkt od tego czerwonego toniku,
nie będzie złuszczał, a właśnie łagodził i nawilżał. Ma też dużą gęstość ze względu na sporą
zawartość kwasu hialuronowego. Będzie to tonik z pompką, chcieliśmy atomizer, ale nic go
nie rozpyla. Mam nadzieję, że pojawi się na przełomie listopada/grudnia. Wypuścimy też
dwie maski do włosów. Jedna będzie bez protein, druga, dla odmiany, ze sporą zawartością
keratyny. Bada się również krem pod oczy, o tym produkcie chyba jeszcze nigdzie nie
wspominałam :) Będzie zawierał też dużo kwasu hialuronowego i dwa tajemnicze, naturalne
składniki, które opóźnią upływ czasu i obudzą spojrzenie. W tej pierwszej serii wyjdzie też
serum z witaminą C. Dużo osób zgłaszało chęć kupienia takiego serum, ale z witaminą C w
jej najprostszej, kwasowej postaci i dodatkowo z kwasem hialuronowym. Pomyślałam, że
połączenie jest super i nie jest do końca nierealne, bo nikt nie każe tego wkładać do jednej
butelki. Próbowaliśmy różnie łączyć te dwa składniki, między innymi tworząc podwójną
emulsję, ale w końcu zdecydowaliśmy się na dwie buteleczki, co pozwoliło nam uciec od
emulgatorów, których nie lubię w swojej pielęgnacji i których staraliśmy się długo unikać w
Nowej Kosmetyce. Większość substancji emulgujących to substancje stałe, które są
komedogenne i zapychają cerę. W serum postawiliśmy więc na to, żeby było skuteczne i
proste. Jest to propozycja dla osób, które lubią wieczorne rytuały i znajdą czas, żeby
zmieszać sobie zawartości tych buteleczek. Mamy nadzieję, że też wyjdzie późną
jesienią/wczesną zimą. Planujemy też dwa lekkie kremo-żele. Tutaj wygrały zgłaszane nam
prośby o jakieś lekkie, najlepiej bezolejowe kremy. Próbujemy cały czas receptury, już
jesteśmy blisko, ważą się ułamkowe części procenta :) Kremy wyjdą na pewno w 2021 r.

 

D: Wow, super, nie spodziewałam się aż tylu nowości :) A propos kremów to ja też
zauważyłam, że jak ktoś przechodzi na naturalną pielęgnację, to zaczyna od kremu, bo to
jest coś, co zna i już stosuje. Dużo trudniej jest ludzi przekonać do jednoskładnikowych
kosmetyków, np. olejów. Super więc, że pojawi się u Was krem, i to jeszcze lekki. Będzie jak
znalazł dla cer tłustych i na lato :)


N: Mam nadzieję, że uda się je wprowadzić jak najszybciej :) Tutaj polegam akurat właśnie
na opiniach i wsłuchuję się w głosy klientów, bo moja skóra bardzo lubi oleje i ja jestem
wierna ‘Równowadze’. Ale wiem, że jest potrzeba na rynku na coś lekkiego i mam nadzieję,
że uda się nam to wyczuć.

 


D: Super, trzymam kciuki, pewnie tak, jak i wszyscy czytelnicy :) Wspominałaś o
opracowywaniu składów i chciałabym jeszcze to rozwinąć. Jak wygląda proces powstawania
kosmetyku? Jak rozumiem, pomysły czerpiecie od klientów, a jaki jest kolejny krok?


N: Z racji wykształcenia i przyzwyczajenia zabieram się zawsze za nowy kosmetyk od tej
teoretycznej strony. Robię studium literaturowe i przeglądam czasopisma, badania. Jeżeli
mam taką możliwość, to zamawiam dany składnik i go testuję. Na początku próbuję na sobie
i te próby mają różny skutek, czasami zakochuję się w danych składnikach od razu. Nie
robimy kosmetyków bardzo bogatych, zresztą proste składy są naszym wyróżnikiem. Jestem
alergikiem i obce mi są praktyki łączenia np. 7 wyciągów ziołowych w jednym produkcie :)
Sam proces tworzenia wygląda tak, że kiedy mamy daną bazę sprawdzonych składników i
pomysł na kosmetyk, przystępujemy do mieszania i łączenia tych składników w różnych
proporcjach. Najpierw próbuję na sobie, potem na znajomych. Kosmetyk zaczyna nabierać
później formy, zaczynamy od najprostszych - roztworów w wodzie lub oleju. Później
zastanawiamy się, czy nie zrobić z tego np. emulsji. Kombinujemy do momentu aż działanie
jest super skuteczne i formuła nam odpowiada. Na końcu dopinamy sprawy związane z pH,
gęstością, trwałością. Także zaczyna się zawsze od działania, a kończy na formie.

 

D: To pozostając jeszcze w temacie kosmetyków i opakowań, dlaczego wybieracie akurat
szklane opakowania? To pytanie musiałam zadać, haha :)


N: Bardzo lubię szkło! Moja fascynacja szkłem zaczęła się już za dzieciaka, kiedy szklane
rzeczy tak przyjemnie ciążyły w dłoni, to był taki tajemniczy świat. Bardzo lubię szkło nie
tylko jako opakowanie, ale też szkło dekoracyjne, podobają mi się też szkła laboratoryjne, w
których pracujemy. Wprawdzie jest ciężkie, ale dużo rzeczy, którymi się otaczamy, jest
pakowane w szkło, np. koncentraty, soki. Wierzę, że będziemy coraz częściej wybierali szkło
i uczyli się je ponownie wykorzystywać. Szczególnie, że jest to taki bezpieczny materiał i
istnieje mnóstwo możliwości, żeby wykorzystać go ponownie.

 


D: Jednym z takich pomysłów na ponowne wykorzystanie szkła jest zwracanie szklanych
opakowań. U Was oczywiście taka możliwość istnieje. Skąd się wziął taki pomysł?


N: Chcieliśmy bardzo rozpowszechniać ideę ponownego wykorzystania szkła. Zwrot
opakowań był u nas możliwy od samego początku i rzeczywiście wykorzystujemy szklane
buteleczki ponownie. Mamy sterylizator, który dzięki wysokiej temperaturze jest w stanie
wyjałowić takie opakowanie. Później takie buteleczki są wykorzystywane do pakowania
prototypów kosmetyków i spełniają swoje zadania. Więc potwierdzam, że można i da się :)
Szkło to super tworzywo!

 


D: Dokładnie, ma swoje wady, ale zalety zdecydowanie przeważają. Natalia, zostało nam
jeszcze poopowiadać trochę o tym, jak przejść na naturalną pielęgnację. Wiem, że to temat
rzeka, ale gdybyś miała w telegraficznym skrócie poradzić czytelnikom, od czego zacząć
swoją przygodę? Jaki kosmetyk wybrać? Albo z czego zrezygnować?


N: To pytanie jest bardzo trudne. Dla mnie najbardziej kluczowa jest chyba obserwacja
własnej skóry. Kiedy zaczynamy obserwować swoją cerę, zaczynamy drążyć, czemu ona
wygląda tak, a nie inaczej, zaczynamy pytać o radę i zgłębiać swoją wiedzę. Ja miałam
pewnego czasu problem z trądzikiem i kiedy zaczęłam się bliżej interesować tym, czemu on
nie znika, dowiedziałam się, że oleje np. mają różny profil lipidowy, że ludzkie sebum też
może mieć różny skład. Że niekoniecznie trzeba skórę trądzikową szorować i odzierać z
warstwy ochronnej. To, co polecam, to patrzeć szerzej na swoją skórę - czy jest wrażliwa,
przesuszona, czy się broni, produkując sebum. Obserwujmy swoją cerę, jak się zachowuje,
kiedy i dlaczego. Wtedy będziemy mogli próbować poszczególne składniki i wybrać coś dla
siebie.

 

D: To prawda, rzadko zaczynamy od podstawowych czynników takich jak sen, dieta, ogólny
stan naszego organizmu. Kupujemy tylko kolejny, droższy krem, który przez noc ma
‘naprawić’ naszą skórę. A ta obserwacja skóry pomoże nam odpowiedzieć na wiele pytań i
przy tym zaoszczędzić ;)
Natalia bardzo Ci dziękuję za ten wspaniały, inspirujący wywiad!

N: Ja też bardzo dziękuję :)

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl